W systemie Windows 11 w narzędziu Wycinanie wprowadzono funkcję inspirowaną Google Lens: Oto jak to działa
Microsoft robi furorę, wprowadzając nieoczekiwaną nową funkcję. System Windows 11 zawiera teraz funkcję inspirowaną przez Google Lens bezpośrednio wNarzędziu Wycinanie. Z pewnością zmieni to wiele nawyków osób, które codziennie majsterkują lub pracują na komputerze.
Minęły czasy, gdy trzeba było żonglować trzema programami, aby wyodrębnić tekst z obrazu. Teraz wszystko odbywa się za pomocą zintegrowanej technologii analizy obrazu — takiej, która zawstydziłaby nawet zwolenników teorii „mniej znaczy więcej” w kwestii komputerów.
Sommaire
- 1 Windows 11 wzmacnia Narzędzie Wycinanie dzięki sztucznej inteligencji à la Google Lens
- 2 i automatycznego przetwarzania tekstu, czujemy, że firma chce podążać za trendem Google, ale niekoniecznie go wyprzedzać.
- 3 uproszcza powtarzalne zadania. Niezależnie od tego, czy tłumaczysz „w locie”, czy wycinasz informacje, jest to szybkie. Geekowie lubiący majsterkować będą narzekać na kontrolę Binga, ale to powszechne w firmie Microsoft.
Windows 11 wzmacnia Narzędzie Wycinanie dzięki sztucznej inteligencji à la Google Lens
Nie ma sensu się chwalić, Microsoft po cichu wprowadza funkcję rozpoznawania obrazu wzmocnioną sztuczną inteligencją w swoimNarzędziu Wycinanie . Po zaznaczeniu fragmentu ekranu można jednym kliknięciem przenieść zrzut ekranu doWyszukiwania wizualnego Bing
. Wyszukiwanie informacji lub tłumaczenie tekstu automatycznie otwiera się w nowym oknie przeglądarki Microsoft Edge. Nic nie może być prostsze, ale czasami zaburza to dobry, stary rytm pracy. Musimy to przyznać. Wyszukiwanie wizualne i OCR: Microsoft kopiuje Google, ale nie tylko… Sercem tej nowej funkcji jestoptyczne rozpoznawanie znaków (OCR). Przechwytujesz tekst, system odszyfrowuje najmniejszy fragment tekstu i voila, kopiujesz i wklejasz go w dowolnym miejscu. Nie musisz przepisywać wszystkiego od nowa.
Ale Microsoft na tym nie poprzestaje. Narzędzie oferuje ultraprecyzyjny
selektor kolorów umożliwiający pobranie dowolnego kodu HEX bezpośrednio z przechwyconego tekstu. Praktyczność: wielu grafików doceni to rozwiązanie, nawet jeśli puryści zawsze będą narzekać na nadmierne uproszczenie.https://www.youtube.com/watch?v=jZapgIZZWZg
Integracja sztucznej inteligencji w systemie Windows 11: zmiana kierunku To nie pierwszy raz, kiedy Microsoft stawia na sztuczną inteligencję
i automatycznego przetwarzania tekstu, czujemy, że firma chce podążać za trendem Google, ale niekoniecznie go wyprzedzać.
Nie ma potrzeby instalowania mało znanych wtyczek ani majstrowania przy aplikacji na Androida. Wszystko jest natywne, wszystko jest połączone z Bingiem iCopilotem. To brzmi jak zamknięcie w ekosystemie, a wśród administratorów, którzy lubią wszystko kontrolować, będzie to dla nich uciążliwe. Porównanie z Google Lens: zalety i wady Na papierze
Google Lens zachowuje większą płynność: przetwarza wszystko na bieżąco dzięki widżetowi, nie zaśmiecając pulpitu. W Microsoft obowiązkowe przejście na Edge nieco zaburza przepływ pracy. Nic nie jest idealne!Mimo to narzędzie Microsoftu rekompensuje to dodatkowymi funkcjami: kopiowanie bezpośrednio do schowka, odręczne adnotacje, wysyłanie przechwyconego obrazu do Copilota w celu wygenerowania treści. To dalekie od gadżetu, a pomaga nawet w kontekście zawodowym, gdzie liczy się każda minuta. https://www.youtube.com/watch?v=ZedZh3Dk-rk
Jak działa nowa technologia analizy obrazu w systemie Windows 11
Krótko mówiąc, zaraz po przechwyceniu obrazu, analiza przez wyszukiwarkę wizualną Bing rozpoczyna się natychmiast. Jeśli jest to tekst, wyodrębnia go, nawet ze starego, zeskanowanego pliku PDF. Jeśli jest to obraz, próbuje znaleźć dopasowania online lub sugeruje powiązane informacje.
Integracja
uproszcza powtarzalne zadania. Niezależnie od tego, czy tłumaczysz „w locie”, czy wycinasz informacje, jest to szybkie. Geekowie lubiący majsterkować będą narzekać na kontrolę Binga, ale to powszechne w firmie Microsoft.
Przełom dla profesjonalistów i wymagających użytkowników? Dla tych, którzy spędzają całe dnie na dokumentowaniu, tłumaczeniu lub wzbogacaniu raportów, funkcja ta jest strzałem w dziesiątkę. Zmniejsza stratę czasu i eliminuje niepotrzebne manipulacje. Nie jest to cudowne rozwiązanie, które pozwoliłoby uniknąć ekosystemu Microsoft, ale realnie zwiększa codzienną wydajność. Zawsze możesz preferować narzędzia typu open source lub dobrą starą linię poleceń, ale tutaj automatyzacja pojawia się w systemie Windows 11 i tym razem okazuje się przydatna.
Comments
Leave a comment